Gaz: na czym stoimy? - Gmina Rzgów

Gaz: na czym stoimy?

zdjęcie
W sali konferencyjnej rzgowskiego ratusza w środę, 5 grudnia odbyło się siódme z kolei spotkanie mieszkańców z projektantami, Arkadiuszem  Klinkiewiczem, zastępcą dyrektora ds. technicznych Oddziału Zakładu Gazowniczego w Łodzi Polskiej Spółki Gazownictwa, burmistrzem Mateuszem Kamińskim, przewodniczącym Rady Miejskiej w Rzgowie  - Radosławem  Pełką, radnymi, urzędnikami miejskimi i wojewódzkimi na temat planów przebudowy gazociągu wysokiego ciśnienia.
Obecnych na spotkaniu około 20 mieszkańców gminy Rzgów reprezentowało grupę właścicieli domów jednorodzinnych, niezadowolonych z obecności starego gazociągu w ich posesjach. Ich zdaniem nie można mówić o modernizacji gazociągu wysokiego ciśnienia w warunkach gęstej zabudowy w rejonie m. in. ul. Łódzkiej. Zdaniem dyskutujących radnych i mieszkańców nie można przeprowadzać modernizacji odsuwając rurę z jednych posesji na inne, które i tak są przeznaczone pod zabudowę jednorodzinną i mają właścicieli.

Rzgowska sieć gazownicza występuje w trzech różnych średnicach. Wicedyrektor Arkadiusz Klinkiewicz argumentował, że modernizacja rzgowskiej sieci ma polegć na wprowadzeniu gazociągu tylko wysokiego ciśnienia w rurze półmetrowej średnicy. Tylko gazociąg o takim parametrze gwarantuje zaopatrzenie rosnącej liczby odbiorców. Trzeba takie inwestycje planować z 15-20-letnim wyprzedzeniem. Sieć powstawała od lat 60. ubiegłego stulecia w gminie słabo zurbanizowanej. Przez wiele lat używano rur żelaznych, dopiero od 1993 r. z tworzyw sztucznych, które gwarantują bezpieczeństwo użytkowania.

Nie zgadza się z protestującymi, którzy bronią opinii, że planowana rura wysokiego ciśnienia grozi wybuchem i zniszczeniami w dużym promieniu w razie jej uszkodzenia. Przekonywał, że im większy przekrój rury tym mniejsze ciśnienie gazu.

Protestujący wysuwają argument, że rury najbezpieczniej jest poprowadzić nowym śladem np. wzdłuż cieków wodnych, wzdłuż drogi krajowej nr 91, wzdłuż linii energetycznych lub po polach uprawnych itd. Projektant w dłuższym wystąpieniu próbował udowodnić, że na proponowanym przez protestujących przebiegu roi się od różnych kolizji z infrastrukturą techniczną naziemną oraz podziemną i drogową.

Spółka Gazownictwa reprezentuje do tej pory sztywne stanowisko w myśl którego modernizacje należy przeprowadzać w starym korytarzu. Pozwoli to zaoszczędzić na kosztach inwestycji i przyspieszyć ją.  Wymiana gazociągu byłaby możliwa w zasadzie w oparciu o obowiązujący plan zagospodarowania przestrzennego. Tylko na kilometrowym odcinku ul. Łódzkiej nie wolno zmienić średnicy rury gazowej. Spółka Gazownictwa oczekuje więc od rzgowskiego samorządu zmiany w planie zagospodarowania.  Do 12 grudnia mieszkańcy mogą zgłaszać zmiany do planu. Po tym terminie uwagi nie będą rozpatrywane.

Tekst i fot. Włodzimierz Kupisz
powrót