Najwyższy czas się podłączyć - Gmina Rzgów

Najwyższy czas się podłączyć

Mieszkańcy 23 ulic w Starowej Górze i Starej Gadce powinni niezwłocznie przyłaczać się do nowej kanalizacji, a więc zarazem do zmodernizowanej oczyszczalni ścieków. Na razie zrobiły to 903 osoby, a docelowo powinno ich być 1700 do końca października tego roku! Wielotygodniową przerwę w wykonywaniu przydomowych przyłączy kanalizacyjnych spowodowała epidemia koronowirusa - drobni wykonawcy w obawie przed zarażeniem nie podejmowali się zleceń, a właściciele posesji początkowo obawiali się wpuszczać obcych ludzi z tych samych powodów.

Kanalizacja w Starowej Górze i Starej Gadce oraz rozbudowa oczyszczalni ścieków to największe w tym dziesięcioleciu inwestycje w gminie Rzgów. Obie inwestycje powstały - mniej więcej w połowie za pieniądze unijne.  Jeśli pozostali nie przyłączą się do rury, trzeba będzie zwrócić pieniądze z dofinansowania unijnego i to z odsetkami! Takie są bezlitosne wymogi zrealizowanych umów. Tych 1700 podłączonych w komplecie mieszkańców to cel obu strategicznych inwestycji.

Po  podpisaniu umowy na indywidualne przyłącze z Gminnym Zakładem Wodociągów i Kanalizacji, można przystąpić do jego wykonania. Jest to jedyny wydatek mieszkańców, ponieważ kanalizację i podwojenie możliwości oczyszczalni do 3 tysięcy metrów sześciennych na dobę – finansowo wzięły na siebie gmina i Unia Europejska. Wykonanie indywidualnego przyłącza to koszt od 600 złotych do kilku tysięcy, ponieważ warunki budowy mogą być różne. Na przykład, gdy dom jest położony daleko w głębi posesji to i koszt może sięgnąć incydentalnie do 12 tysięcy złotych.

Najszybciej do rury przyłączają się właściciele nowych domów. Potencjalnie, ociągają się niektórzy właściciele szamb. Tymczasem inwestycja miała właśnie za cel zasadniczy doprowadzić do likwidacji szamb w 23 ulicach, których opróżnianie wiąże się ze smrodem, czasem z zapychaniem wąskich ulic przez zaparkowane wozy asenizacyjne w akcji.

Podczas sesji Rady Miejskiej pojawiały się obawy, że nawet relatywnie niski koszt przyłączenia może być ponad możliwości samotnych chorych, rencistów, najniżej uposażonych emerytów itp. Tymczasem, gmina nie jest instytucją parabankową, która pożycza mieszkańcom choćby na niski procent. Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska mógłby pożyczyć, ale na specjalnych warunkach: trzeba by wyłonić jednego wykonawcę przyłączy. Nierealne, przy takich rozmiarach gminnej kanalizacji.

Skoro jednak posiadacze najmniej zasobnych portfeli biorą komercyjne kredyty na telewizor, lodówkę, pralke automatyczną, to równie dobrze mogą pożyczyć teraz na przyłącze. O tej konieczności mówi się od lat, nie od wczoraj. Trzeba korzystać z okazji, kiedy pożyczki bankowe są tanie, bo inflacja jest jeszcze niska. Sołtysi i radni, pracownicy Referatu Inwestycji oraz GZWiK od dłuższego czasu zachęcają słabiej zorientowanych do przyłączania się do rury.  Trzeba solidarnie podporządkować się temu wymogowi. Upartych niestety czekają kontrole, w ostateczności nawet środki administracyjnego przymusu, stosowane już przez inne samorządy.

Inspektor nadzoru Bogdan Błaziński z Urzędu Miejskiego w Rzgowie przypomina o kolejności czynności, związanych z przyłączeniem się do kanalizacji. Najpierw właściciel posesji zwraca się do Gminnego Zakładu Wodociagów i Kanalizacji z wnioskiem o warunki techniczne podłączenia. Z warunkami technicznymi trzeba skierować się do inspektora B. Błazińskiego pamiętając, że indywidualne przyłącze musi być wciąż odsłonięte (nieprzysypane ziemią).  Wówczas przyjeżdża ekipa z GZWiK, która uruchamia studnię zaworową.  Jeśli ścieki prawidłowo są odprowadzane, inspektor B. Błaziński  sporządza protokół odbioru sprawności przyłącza. Właściciel posesji z tym protokołem zwraca się do GZWiK o wydanie umowy na odbiór ścieków.  Ilość nieczystości oblicza się na podstawie wody zużywanej w danym, indywidualnym gospodarstwie.

Włodzimierz Kupisz
Fot. przykładowe/antiwir.pl
powrót