Poczta jest jeszcze w realu - Gmina Rzgów

Poczta jest jeszcze w realu

zdjęcie
Nie wszystko da się zepchnąć na pocztę elektroniczną. Jeszcze trochę czasu upłynie, zanim e-mailem dostaniemy mandat za niewłaściciwe parkowanie albo wezwanie do zapłacenia podatku rolnego. W realu w 28 państwach Unii Europejskiej 16 lutego jest obchodzony jako Międzynarodowy Dzień Listonoszy i Doręczycieli Przesyłek. W gminie Rzgów pracuje 17 listonoszy Poczty Polskiej oraz Henryk Garusiński, jedyny etatowy doręczyciel Urzędu Miejskiego.
- Jestem doręczycielem urzędu od października 1997 r. - mówi nie bez dumy Henryk Garusiński. - Listonosz na etacie urzędu to nie jest powszednie zjawisko. Dostałem taką posadę, bo burmistrz szukał oszczędności. Pod względem ilości korespondencji jestem poważnym konkurentem profesjonalnej poczty - dziś dostałem plik listów z PIT-ami dla osób spoza urzędu, które były dorażnie zatrudnione na czas wyborów. Osobną kategorię stanowia listy z PIT-ami dla osób, które wykonywały pracę na zlecenie Urzędu Miejskiego.

- Niedawno rozniosłem 50 listów  z zaproszeniem na kwalifikację wojskową - kontynuuje pan Henryk. - Takie wezwania nie robią już takiego wrażenia jak w czasach obowiązkowej służby wojskowej. Trzeba jednak je doręczyć  młodym osobiście lub innej dorosłej osobie
w domu. Powstają spore oszczędności, bo nakazy zapłaty podatku doręczam nie tylko ja, ale również pozostali sołtysi. Tych nakazów mamy obecnie 5,5 tysiąca do rozniesienia. Ponieważ podatki płaci się często w kwartalnych ratach, można sobie wyobrazić , że w dalszej części roku nie ubędzie obowiązków. Czasem znajomi pytają, czy ja mam dużo pracy. No, pamiętam jak w Kalinku ustanowiłem życiowy rekord - dostarczyłem za potwierdzeniem odbioru sto listów w dwie godziny. 

Ponieważ Henryk Garusiński jednak nie zastąpi wszystkich 17 listonoszy w gminie, więc część korespondencji urzędowej jest wysyłana za pośrednictwem - tradycyjnie - Poczty Polskiej. Urząd Miejski w Rzgowie wysłał w ubiegłym roku 13 tysięcy 244 przesyłki pocztowe płacąc za znaczki pocztowe ogółem 65 tysięcy 697 złotych. Wśród tych przesyłek znalazła się 10-kilogramowa paczka i pojedyncze przesyłki listowe zagraniczne, których zawartości nie zdradzamy z uwagi na tajemnicę korespondencji. 

Włodzimierz Kupisz


   
powrót