Wystrzałowy piknik w Babichach - Gmina Rzgów

Wystrzałowy piknik w Babichach

zdjęcie
W sobotę, 10 listopada w Babichach odbył się piknik historyczny, nawiązujący do obchodów 100. rocznicy odzyskania niepodległości. Warto pamiętać, że na początku I wojny światowej okolice Rzgowa stały się areną największej ofensywy na froncie wschodnim, nazywanej Operacją Łódzką. Wzięło w niej udział 700 tysięcy żołnierzy. W mundurach niemieckich i rosyjskich zginęło lub odniosło rany wiele tysięcy Polaków, wcielonych siłą do formacji zaborców.Wystrzałowy piknik w Babichach
Organizacja pikniku historycznego była  możliwa dzięki  udziałowi gminy Rzgów w Stowarzyszeniu Lokalna Grupa Działania „BUD-UJ RAZEM”. Poprzez stowarzyszenie LGD, piknik uzyskał dofinansowanie z unijnego Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020. Dzięki dofinansowaniu można było m. in. zainstalować wypożyczony telebim.

Jedną z licznych atrakcji widowiska plenerowego w Babichach stała się rekonstrukcja współczesnego pola bitwy. Jak nam powiedział współorganizator Roman Miller z Parszywej Wrak Race, szczegóły widowiska były do ostatniej chwili niespodzianką dla publiczności. Pośród pojazdów wojskowych kręcili się talibowie. W pewnym momencie jeden z nich założył pas szahida, czyli pas samobójców z materiałem wybuchowym. Kiedy transporter kołowy BRDM schował się za wzniesieniem, było wiadomo, że musi dojść do konfrontacji. I rzeczywiście muzułmańscy wojownicy zatrzymali konwój sprzymierzonych. Załoga BRDM przy pomocy broni maszynowej i granatów zlikwidowała zasadzkę. Tylko jeden napastnik trafił do niewoli. Były efektowne eksplozje, a dzięki granatom dymnym publiczność na dłuższą chwilę zniknęła z oczu w środkowym sektorze.

Po stronie sprzymierzonych walczyła 7-osobowa ekipa z Grupy Rekonstrukcji Historycznej  Jednostki Weekendowych Komandosów Szwadron Pabianice. Wojacy mieli długaśne brody i byli ubrani w uniformy, podobne do mundurów jednostki specjalnej komandosów z Lublińca. Rekonstruktorzy stali się jeszcze bardziej popularni, gdy otworzyli dla dzieci strzelnicę. Strzelano do tarczy plastikowymi kulkami z pistoletów, karabinów snajperskich i broni maszynowej.  Komandos dźwigał nawet atrapę panzerfausta, ale dzieci nie dostały go do ręki. Na otarcie łez można było oglądać przez lunetę snajperską podziurawioną tarczę na kukle, imitującej nieprzyjacielskiego żołnierza.

Pola w Babichach będą miejscem plenerowej wystawy zabytkowego sprzętu wojskowego, który był elementem programu naszego niepodległościowego pikniku historycznego. Kolekcjonerzy pokazali  m. in.  wspomniany pojazd – około 40-letnią amfibię BRDM w bardzo dobrym stanie technicznym  i kolekcjonerskim, półciężarową furgonetkę Dodge, UAZ-a furgonetkę, UAZ-a pojazd terenowy, radziecki motocykl K750 ural. Z Ozorkowa przyjechała  kolumna samochodów terenowych z różnych okresów. Program pikniku historycznego obejmował również przejażdżki samochodami terenowymi, wyścigowymi taksówkami oraz skorzystanie z kuchni polowej. Wstęp na tę imprezę był wolny.

Od samego rana trwał  na polach w Babichach Wyścig Niepodległości wraków Parszywa Wrak Race. Holowniki i lawety średnio co godzinę wywoziły z toru wyścigowego pogięte samochody rajdowe. Kto był na imprezie po raz pierwszy, ze zdumieniem przyglądał się sfatygowanym, zabłoconym wrakom przewróconym na bok. Piknik historyczny oraz wyścigi wraków zgromadziły grubo ponad tysiąc widzów i uczestników. Padł kolejny rekord frekwencyjny. Jak zwykle nad bezpieczeństwem obecnych czuwały zastępy strażackie OSP oraz załoga ambulansu ratownictwa medycznego.

Tekst i fot. 8-48 Włodzimierz Kupisz
Fot. 1-7 Mateusz Kamiński
powrót