Bankowcy dla Edukacji - Gmina Rzgów


W ramach porozumienia o współpracy, podpisanego pomiędzy miastem Rzgów a Warszawskim Instytutem Bankowości i Związkiem Banków Polskich od 19 września 2018 r., publikujemy informacje o programie sektorowym „Bankowcy dla Edukacji”.

To jeden z największych programów edukacji finansowej w Europie. Jest on realizowany od 2016 r. z inicjatywy Związku Banków Polskich przez Warszawski Instytut Bankowości. Jego celem jest edukowanie uczniów, studentów i seniorów w zakresie podstaw praktycznej wiedzy dotyczącej ekonomii, finansów, bankowości, przedsiębiorczości, cyberbezpieczeństwa i obrotu bezgotówkowego.

Program sektorowy „Bankowcy dla Edukacji”, realizowany jest obecnie w kilkuset samorządach na terenie całej Polski. Celem współpracy z mediami samorządowymi jest docieranie do szerszego grona odbiorców niż tylko dzieci i młodzież w szkołach oraz grupy seniorów zrzeszone w gminnych radach seniorów oraz Uniwersytetach Trzeciego Wieku. Program oferuje szeroki zakres tekstów edukacyjnych skierowanych do różnych grup wiekowych.
Na naukę zarządzania pieniędzmi nigdy nie jest za wcześnie.

Seniorze, nie daj się!
Wyłudzanie pieniędzy od osób starszych poprzez zastraszanie, udawanie policjanta, urzędnika czy członka rodziny niestety wciąż zbiera żniwa – tylko w Warszawie, w ciągu pierwszego kwartału 2018 roku wyłudzono od seniorów ponad 4,3 miliona złotych. W roku 2017 prawie 19 milionów złotych! Policjanci, strażnicy miejscy oraz bankowcy łączą siły w nowej kampanii społecznej, która obejmuje zarówno działania informacyjne, jak i operacyjne.

Metody naciągania osób starszych bazują najczęściej na zaufaniu. Oszuści, podając się za  policję, rodzinę, pracowników ZUS-u, opieki społecznej czy fundacji, bez problemu wchodzą do domu, swoją wizytę tłumacząc koniecznością pobrania zaległej opłaty, albo przeciwnie – przekazania jakichś pieniędzy, bądź zachęcają do wsparcia zbiórki na szczytny cel. Ofiara nieświadomie wskazuje miejsce przechowywania gotówki, a sprawca kradnie oszczędności i inne cenne przedmioty, znajdujące się w mieszkaniu. Podczas rozmowy telefonicznej seniorzy namawiani są na przekazanie komuś albo pozostawienie w jakimś miejscu gotówki lub kosztowności. Często skłania się ich do wypłat oszczędności z banku, a nawet do zaciągania kredytów.

Najważniejsze to zachować zdrowy rozsądek!
1. Bądź ostrożny, czujny i przewidujący.
2. Policja nigdy nie prosi o przekazywanie pieniędzy lub kosztowności obcym osobom ani policjantom.
3. Jeżeli ktokolwiek telefonicznie prosi o pieniądze i masz jakiekolwiek wątpliwości z kim rozmawiasz skontaktuj się z najbliższymi lub policją dzwoniąc pod numer 112.
4. Gdy obce osoby osobiście pojawią się w twoim mieszkaniu - bądź wyjątkowo ostrożny.

Na stronie internetowej www.SeniorzeNieDajSie.pl można znaleźć informacje jakimi metodami posługują się przestępcy i jak reagować w przypadku próby wyłudzenia:

- Na wnuczka: dzwoniący podaje się za rodzinę lub przyjaciela rodziny i prosi o pomoc finansową w związku z wypadkiem, chorobą albo wyjątkową okazją do zarobienia pieniędzy. Sytuacja według dzwoniącego jest nagła i wymaga natychmiastowej reakcji ze strony seniora. Dodatkowo dzwoniący twierdzi, że cała sprawa musi pozostać tajemnicą.
- Na policjanta: dzwoni policjant i informuję, że grupa przestępcza chce ofiarę okraść – np. ze środków finansowych lub lokat w banku i prosi o współpracę.
- Na zaliczkę, przedpłatę czy nadpłatę: nakłanianie do przesłania pieniędzy z góry za jakiś produkt lub usługę lub przekazanie czeku na kwotę wyższą niż ustalona cena, z prośbą o odesłanie nadwyżki środków za pośrednictwem przekazu pieniężnego - czek okazuje się fałszywy.
- Na ofertę pracy: prośba o przesłanie pieniędzy w zamian za przyjętą propozycję zatrudnienia.
- Na loterię, nagrodę: zawiadomienie o wygranej na loterii i prośba o wysłanie pieniędzy, aby móc odebrać nagrodę.
- Na nieruchomość: oferta wynajmu/zakupu nieruchomości i prośba o wysłanie pieniędzy, podając przyczyny, które wydają się wiarygodne, jednak nieruchomość nie jest prawdziwa.
- Na zakupy przez internet: prośba o przesłanie pieniędzy w celu zapłaty za produkt, przedmiot aukcji lub usługę reklamowaną w internecie.
- Na znajomości: ofiara poznaje kogoś przez internet, nabiera zaufania do tej osoby, a następnie jest proszona o przysłanie  pieniędzy.
- Na chwilówkę: propozycja unikalnej promocji uzyskania pożyczki, potem okazuje się, że faktyczne oprocentowanie jest bardzo wysokie.
- Na pracownika administracji, hydraulika, pracownika socjalnego: pod pretekstem wywiadu środowiskowego, sprawdzenia stanu technicznego instalacji w mieszkaniu, wykorzystując chwile nieuwagi, dokonywane są kradzieże pieniędzy lub kluczy do mieszkania.
- Na dostawcę prądu / usług telekomunikacyjnych: w ramach fałszywej promocji podkładane są umowy z zawyżonymi stawkami z inną firmą.

SENIORZE PAMIĘTAJ! ZAWSZE BĄDŹ UWAŻNY, OSTROŻNY I PRZEWIDUJĄCY!
Nie izoluj się – nie trać więzi z rodziną i przyjaciółmi.
Szukaj informacji (internet, prasa, radio, telewizja, instytucje gromadzące i przetwarzające informacje).

Chargeback – skuteczna metoda na nierzetelnych sprzedawców
Wystawcy kart płatniczych nie chwalą się tym zbytnio, a dostawcy usług, na przykład biura podróży – tego bardzo nie lubią. O czym mowa? O procedurze chargeback inaczej nazywanej obciążeniem zwrotnym rachunku klienta. Najogólniej mówiąc jest to forma zabezpieczenia przed nieuczciwymi sprzedawcami. Jednak ta procedura nie chroni wszystkich klientów na rynku. Nie chroni tych, którzy płacą gotówką, ani także tych, którzy płacą za dany produkt czy usługę przelewem bankowym. Mogą z niej korzystać tylko posiadacze kart kredytowych, debetowych i przedpłaconych dwóch organizacji płatniczych VISA i MasterCard.

Płacisz kartą, jesteś lepiej chroniony
Jak działa procedura chargeback i dlaczego jest bardzo wygodna dla konsumenta?
Aby procedura mogła zaistnieć musisz po pierwsze za daną usługę lub dany produkt zapłacić kartą płatniczą VISA lub MasterCard. Po drugie musisz mieć uzasadnione powody do niezadowolenia z jakości towaru lub usługi, za które zapłaciłeś. Jeśli są spełnione te dwie przesłanki to możesz rozpocząć proces reklamacyjny i zainicjować procedurę chargeback. I co bardzo ważne, najczęściej już w momencie rozpoczęcia procedury reklamacyjnej bank zwróci na Twoje konto pieniądze za usługę lub produkt, które reklamujesz. Może się też zdarzyć, że środki wrócą na Twoje konto, ale będą zablokowane do czasu zakończenia procesu reklamacyjnego. Żaden sąd konsumencki, żadna inna procedura reklamacyjna nie działa tak szybko i nie jest tak skuteczna jak chargeback. Ale też nie ma co ukrywać, jest to także silny argument, który zachęca konsumentów do dokonywania płatności kartami obu międzynarodowych organizacji płatniczych.

Jesteś niezadowolony – poskarż się bankowi
Jak należy rozpocząć procedurę chargeback? Jeśli masz uzasadniony powód po prostu skontaktuj się z bankiem wystawcą Twojej karty i złóż reklamację. Szczegółowe informacje o formie i trybie składania reklamacji znajdziesz na stronie internetowej banku albo uzyskasz na jego infolinii.
Na pewno będzie musiał podać swoje imię i nazwisko, numer karty płatniczej, datę i w miarę możliwości godzinę przeprowadzenia transakcji, nazwę podmiotu, który akceptował transakcję i jeśli to możliwe dokładną lokalizację terminala, w którym dokonywałeś płatności, wysokość kwoty transakcji i walutę, w jakiej ją wykonano, i oczywiście powód reklamacji.

W ramach tej procedury po złożeniu przez Ciebie reklamacji bank, który wydał ci kartę przesyła za pośrednictwem systemu organizacji płatniczej Twoją reklamację do akceptanta karty, czyli w uproszczeniu tam gdzie jej użyłeś. Jakie są najczęstsze sytuacje, w których bank wdraża w Twoim imieniu procedurę chargeback? Na przykład nie otrzymałeś całej czy część kwoty z bankomatu, są rozbieżności między kwotą, którą zapłaciłeś przy zakupie, a kwotą, która jest właściwa, dana transakcja była rozliczona kilka razy, transakcję rozliczono w innej walucie niż zaakceptowana przez Ciebie w momencie zakupu, zakupiony towar nie został dostarczony, albo miał wady, zwróciłeś towar, ale nie oddano Ci pieniędzy, usługa zamówiona przez Ciebie było wykonana w nienależyty sposób. W każdej z tych sytuacji i w wielu innych odbiegających od Twoich oczekiwań bank może rozpocząć procedurę chargeback.
Może się okazać, że bank będzie oczekiwał od Ciebie dodatkowych wyjaśnień, być może poprosi o kopię wydruku z terminala potwierdzającą Twoją transakcję. Możliwe też, że będziesz poproszony o zgłoszenie sprawy na policję. Pamiętaj, że bank ma obowiązek odpowiedzieć na Twoją reklamację wraz ze wskazaniem podstawy prawnej.

Płacisz kartą – masz spokojne wakacje
Procedura chargeback jak pokazuje doświadczenie najczęściej przydaje się przy zakupach internetowych i przy kupowaniu wycieczek, szczególnie zagranicznych. W przypadku zakupów internetowych, jeśli zapłacisz za dany produkt używając karty płatniczej masz pewność, że jeśli trafisz na nieuczciwego sprzedawcę lub twój zakup zginie podczas transportu, albo będzie uszkodzony Ty odzyskasz swoje pieniądze. Podobnie w przypadku zakupu wyjazdu z biurem turystycznym, jeśli okaże się na miejscu, że zamiast pokoju z widokiem na morze dostałeś pokój z widokiem na śmietnik to też możesz domagać się zwrotu poniesionych przez Ciebie kosztów.

W najbardziej spektakularny sposób widać przewagę płatności kartami VISA i MasterCard za wakacje w sytuacji, w której dane biuro podróży bankrutuje. W Polsce mieliśmy już do czynienia z bankructwami szeregu biur turystycznych. Okazało się, że te osoby, które zapłaciły kartą za wycieczkę, która się nie odbyła natychmiast odzyskiwały swoje pieniądze, a pozostałe osoby, które wybrały inną metodę płatności często były zmuszone wchodzić na drogę sądową. I niestety często nie odzyskiwały swoich pieniędzy w całości. Z siły procedury chergeback zdają sobie sprawę polskie biura podróży. Niektóre z nich przy zakupach internetowych nie chcą przyjmować płatności przy użyciu karty płatniczej, domagają się przelewu z konta. W takiej sytuacji zastanów się czy nie lepiej zapłacić kartą bezpośrednio w biurze turystycznym czy też może warto wybrać innego touroperatora.

Kiedy zaczynasz dostawać pierwsze pieniądze, czy to od rodziców w ramach kieszonkowego, czy to od dziadków na urodziny i święta, czy to z pierwszej dorywczej pracy, powstaje pytanie, co z nimi robić. Niezależnie od tego, czy wydajesz je na bieżąco, czy odkładasz na przyszłość, nie warto trzymać ich w skarbonce, ale lepiej pomyśleć o ulokowaniu ich w banku, czyli założeniu pierwszego konta albo lokaty.

Trzymanie pieniędzy na koncie bankowym jest dużo wygodniejsze niż wrzucanie ich do skarbonki. Obecnie kontem w banku możesz bowiem zarządzać online, czyli za pomocą komputera, swojego albo rodziców, i przeglądarki internetowej, a nawet telefonu i odpowiedniej aplikacji bankowej. Dzięki temu praktycznie zawsze i wszędzie możesz sprawdzić, ile środków masz na koncie, nie musisz za każdym razem otwierać skarbonki i przeliczać swoich oszczędności.

Dzięki bankowemu kontu zyskasz również większą kontrolę nad swoimi finansami, nauczysz się nimi lepiej zarządzać. W wygodniejszy bowiem sposób, przeglądając historię konta, będziesz mógł sprawdzić, ile pieniędzy i na co wydałeś, i to nie tylko w ostatnim czasie, ale i nawet dużo wcześniej. Dzięki kontu łatwiej będzie ci zaplanować zakup wymarzonego roweru, komputera czy telefonu. Na bieżąco będziesz bowiem mógł śledzić, jakiej kwoty do zakupu ci jeszcze brakuje i ile musisz odkładać pieniędzy, co tydzień czy co miesiąc, aby w zaplanowanym terminie zrealizować swoje marzenie.

Na własnej skórze będziesz mógł przekonać się także, jak działają takie produkty bankowe, jak rachunek czy karta płatnicza wydawana do konta. Nauczysz się, jak z nich korzystać, będziesz wiedział, jak się nimi posługiwać i na co uważać, korzystając z bankomatu, czy sprawdzając stan konta przez internet, jak pilnować swojego PIN-u do karty czy hasła do konta. A taka wiedza jest nie do przecenienie we współczesnym świecie pełnym cyberzagrożeń i z pewnością przyda ci się później, kiedy na twoim koncie stopniowo zaczną pojawiać się coraz większe kwoty i będziesz coraz bardziej narażony na ataki cyberprzestępców. Dzięki praktycznej wiedzy o prowadzeniu konta, już będziesz wiedział, jak nie dać się im oszukać.

Z założeniem konta nie musisz czekać do pełnoletności
Wbrew powszechnej opinii z założeniem konta nie musisz czekać do ukończenia 18. roku życia. Choć, żeby to zrobić wcześniej, będziesz potrzebować pomocy rodziców lub opiekunów. Banki w Polsce mają w swojej ofercie rachunki oszczędnościowe przeznaczone dla młodzieży w wieku 13 – 18 lat, a w niektórych znajdziemy nawet takie, które są skierowane do młodszych dzieci, poniżej 13. roku życia.

Zanim jednak zdecydujesz się na ofertę konkretnego banku, poproś rodziców, aby wspólnie z tobą poszukali najlepszego konta dla ciebie. Oferty bankowe różnią się bowiem pomiędzy sobą zarówno oprocentowaniem środków na koncie – te oczywiście im wyższe, tym lepsze – opłatami za otworzenie i prowadzenie konta – tu z kolei trzeba szukać jak najniższych opłat – czy możliwościami aplikacji mobilnych, na które też warto zwrócić uwagę – bo to od nich zależeć będzie później wygoda korzystania z pieniędzy zgromadzonych na koncie. Poszukajcie zatem wspólnie takiej oferty, która będzie najkorzystniejsza dla ciebie i dostosowana do twoich potrzeb. Przed podpisaniem umowy z konkretnym bankiem, możecie razem odwiedzić oddziały kilku instytucji finansowych, gdzie na pewno uzyskacie wszystkie niezbędne informacje i pomoc w wyborze najodpowiedniejszego rachunku. A na ten wybór warto poświęcić chwilę, w końcu założenie konta ma ci pomóc w zarządzaniu twoimi pieniędzmi, a nie to utrudnić.

Jeśli jednak po jakimś czasie okaże się, że nie wybrałeś najlepiej i nie jesteś do końca zadowolony ze swojego rachunku, pamiętaj, że zawsze masz prawo przenieść swoje pieniądze do innego banku, który w dodatku pomoże ci w załatwieniu niezbędnych formalności.

Twoje pieniądze na koncie mogą „pracować”
Obok „zwykłego” konta, czyli rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego, możesz wybrać również konto oszczędnościowe, na którym twoje pieniądze będą „pracować”. Oznacza to, że do środków, które tam zgromadzisz, bank dołoży jeszcze oprocentowanie w wysokości wymienionej w umowie.
O takim produkcie warto pomyśleć, jeśli planujesz zaoszczędzić nieco większą sumę przed dłuższy czas, masz trochę pieniędzy, których nie planujesz wydać od razu, tylko chcesz je gromadzić na koncie na przyszłość, a przez ten czas również nieco pomnożyć.

Zanim zdecydujesz się, wraz ze swoimi rodzicami, na założenie konta oszczędnościowego, a nie ROR-u, musisz pamiętać, że nie służy ono do bieżących rozliczeń, tylko – jak sama jego nazwa wskazuje – do odkładania pieniędzy. Jeśli zatem wiesz, że pieniądze, które wpłacisz na konto bankowe, zaraz będziesz chciał wydać, albo za ich pomocą będziesz musiał co miesiąc opłacać np. rachunek za swój telefon komórkowy, nie warto się decydować się na rachunek oszczędnościowy. W zamian bowiem za dodawanie odsetek do twoich oszczędności na tego rodzaju koncie, bank będzie prawdopodobnie – w zależności od konkretnej oferty – pobierał dodatkowe opłaty np. za więcej niż jeden przelew w miesiącu z takiego rachunku, czy więcej niż jedną wypłatę środków.

Zanim więc zdecydujesz się na konkretny rodzaj konta, najpierw zastanów się, do czego go potrzebujesz – czy do bieżących rozliczeń: płacenia za zakupy, gry, aplikacje, czy też za rachunki, np. telefoniczne, czy też do odkładania pieniędzy, gromadzenia ich na rachunku na jakiś przyszły zakup, większy wydatek, czy po prostu na wszelki wypadek.

Oszczędności długofalowe umieść na lokacie
Temu drugiemu celowi służy jeszcze jeden produkt bankowy, który mogą założyć ci rodzice i którym możesz zarządzać, jeśli skończyłeś 13 lat – a mianowicie lokata bankowa. Ona również służy odkładaniu środków, do których doliczane będzie oprocentowanie, ale w przeciwieństwie do konta oszczędnościowego, wpłaconymi już raz na nią środkami nie będziesz mógł tak swobodnie dysponować, czyli wypłacać ich w dowolnym momencie, bez ryzyka utraty odsetek. Co to oznacza? Lokaty bankowe działają w ten sposób, że powierzamy nasze pieniądze bankowi na określony w umowie czas i dopiero po nim dostajemy nasze środki z powrotem, dodatkowo powiększone o znowu określone w umowie odsetki. Może to być kilka miesięcy, rok, dwa lata, a nawet dłużej. Na ogół regułą jest, że im dłuższy czas, na jaki zakładasz lokatę, tym jej oprocentowanie, a więc odsetki, które otrzymasz po jej rozwiązaniu będą wyższe.

Jednak wycofanie pieniędzy przed upływem tego czasu na ogół wiąże się z utratą tych odsetek, a jeśli już nastąpi ich wypłata, to będą one odpowiednio przez bank pomniejszone. Większość ofert lokat bankowych określa również minimalną kwotę, jaką na taką lokatę trzeba wpłacić. Może to być np. 500 zł, 1 tys. zł, 2 tys. zł czy 5 tys. zł.  Jeśli więc masz odłożoną większą sumę pieniędzy, które dostałeś np. na urodziny, zakończenie szkoły czy komunię, i nie chcesz ich wydawać przez jakiś czas, warto rozważyć założenie lokaty bankowej, na której twoje oszczędności przez ten okres dodatkowo urosną. W przeciwieństwie do konta oszczędnościowego, nie będzie cię również kusiło „podbieranie” jakiejś kwoty z twoich oszczędności.

Nauka zarządzania finansami nie jest łatwa, ale na pewno najlepiej zacząć ją jak najwcześniej. Czas, jaki poświęcisz na poznanie produktów bankowych, nauczenie się, jak one działają, zaprocentuje w późniejszym dorosłym już życiu, kiedy będziesz miał więcej pieniędzy do dyspozycji i poważniejsze decyzje, co z nimi zrobić, do podjęcia.

Program sektorowy „Bankowcy dla Edukacji” to jeden z największych programów edukacji finansowej w Europie. Jest on realizowany od 2016 r. z inicjatywy Związku Banków Polskich przez Warszawski Instytut Bankowości. Jego celem jest edukowanie uczniów, studentów i seniorów w zakresie podstaw praktycznej wiedzy dotyczącej ekonomii, finansów, bankowości, przedsiębiorczości, cyberbezpieczeństwa i obrotu bezgotówkowego.
Zapraszamy na stronę www.bde.wib.org.pl

Podpis elektroniczny lub profil zaufany
Jak załatwić sprawy urzędowe bez ruszania się z fotela. To możliwe. Potrzebny jest jednak do tego bezpieczny podpis elektroniczny lub Profil Zaufany.
Wystawanie w kolejkach w urzędzie, szpitalu, czy Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych może być bardzo uciążliwe, szczególnie dla osób starszych. Tego trudu przy załatwianiu rożnego rodzaju formalności zaoszczędzą nam dwa nowoczesne narzędzia potwierdzające naszą tożsamość na odległość. Dzięki ich wykorzystaniu nie będziemy musieli osobiście fatygować się z dowodem osobistym do różnego rodzaju instytucji, wystarczy nam komputer z dostępem do Internetu.

E-podpis tak samo ważny jak własnoręczny a jest dużo bezpieczniejszy
Pierwszym z tych rozwiązań jest bezpieczny e-podpis. Jest on tak samo ważny jak podpis własnoręczny. Możemy go jednak złożyć na odległość, potwierdzając w ten sposób różnego rodzaju deklaracje podatkowe, pisma urzędowe, podania o udostępnienie dokumentacji medycznej, czy umowy zawierane z innymi osobami, czy firmami.

Stosowanie takiego rodzaju e-podpisu jest nawet bezpieczniejsze niż odręczne sygnowanie dokumentów, jest on bowiem nie do podrobienia. Bezpieczny podpis elektroniczny ma określoną strukturę, a także powstaje przy użyciu odpowiednich algorytmów kryptograficznych. Jest on przypisany tylko i wyłącznie do jednej osoby i składany jest przy pomocy urządzeń i danych właściwych tylko dla niej. Jego złożenie zaś pod jakimś podaniem, umową, deklaracją sprawia, że od tego momentu wszystkie zmiany dokonane w takim dokumencie będą od razu widoczne. Uniemożliwia to więc dopisanie czegoś czy też usunięcie w dokumencie bez wiedzy osoby, która potwierdziła go e-podpisem.

Zakup sprzętu i opłaty roczne
Rozwiązanie to wiąże się jednak z pewnymi stałymi kosztami. Na początku trzeba zainwestować w certyfikowany zestaw z odpowiednim urządzeniem, które pozwoli składać e-podpis. To wydatek rzędu 250 - 300 zł. Później, co roku, konieczne będzie odnowienie abonamentu, co kosztuje ok. 100 zł.
Zestaw pozwalający na składanie tego rodzaju e-podpisu można kupić tylko i wyłącznie u producentów certyfikowanych przez państwo.
W skład zestawu wchodzi karta kryptograficzna, na której będzie przechowywany certyfikat właściwy danej osobie, czytnik tejże karty, który należy podłączyć do komputera, i płyta z odpowiednim oprogramowaniem, które trzeba na komputerze zainstalować.

Potrzebny będzie certyfikat kwalifikowalny
Zanim będzie można rozpocząć sygnowanie dokumentów bezpiecznym e-podpisem, konieczne będzie uzyskanie odpowiedniego certyfikatu i wgranie go na kartę kryptograficzną. Aby to zrobić, należy wygenerować na komputerze właściwe dokumenty, które trzeba dostarczyć do wystawcy e-podpisu. Najlepiej zrobić to osobiście. Listę punktów można sprawdzić na stronie internetowej konkretnego producenta, lub dzwoniąc na jego infolinię. Dokumenty można wysłać też pocztą. Nie obejdzie się jednak wówczas bez notarialnego potwierdzenia tożsamości i podpisu. Producenci oferują również odbiór dokumentów bezpośrednio od klienta.

Po uzyskaniu certyfikatu, co będzie trochę trwało, od możliwości korzystania z e-podpisu dzieli już tylko zarejestrowanie się na stronie internetowej producenta.
Samo stosowanie podpisu elektronicznego jest dużo prostsze niż jego uzyskanie. W aplikacji wystarczy wybrać dokumenty, które chce się w ten sposób sygnować, i kliknąć w polecenie „Podpisz”.

Zakładanie Profilu Zaufanego
Załatwienie szeregu spraw urzędowych przez Internet w serwisach administracji publicznej, umożliwia również drugie rozwiązanie, czyli Profil Zaufany. Można go założyć, wykorzystując certyfikat kwalifikowany. Jego posiadacz musi jedynie wejść na stronę Profilu Zaufanego (https://www.pz.gov.pl/), kliknąć polecenie „Zarejestruj się” i wybrać opcję „Chcę logować się certyfikatem kwalifikowanym”.
Jednak Profil Zaufany może założyć każdy, również osoby nieposiadające takiego certyfikatu.
Można to zrobić na tej samej stronie Profilu Zaufanego czy też stronie ePUAP (http://www.epuap.gov.pl). Niezbędnym krokiem w procesie zakładania Profilu Zaufanego będzie potwierdzenie danych w jednym z wielu punktów, które znajdują się w całej Polsce. Ich listę można znaleźć tutaj
(https://pz.gov.pl/pz/confirmationPointAddressesList).

Profil Zaufany można stworzyć również za pośrednictwem systemu bankowości internetowej, o ile tylko dany bank oferuje taką usługę. Wystarczy wówczas po zalogowaniu się do systemu wypełnić odpowiedni formularz, potwierdzić operację bankowym kodem i gotowe.

Katalog spraw, które można załatwić przez Internet
Można przystąpić do załatwienia konkretnych spraw urzędowych. Ich katalog jest szeroki, od składania i sprawdzania dokumentów w ZUS czy urzędzie skarbowym, poprzez złożenie podania o poświadczenie niezalegania z podatkami, czy wydanie Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego, po wnioskowanie o różnego rodzaju zasiłki czy świadczenia. Listę wszystkich spraw można znaleźć na tej stronie
(https://epuap.gov.pl/wps/portal/strefa-klienta/katalog-spraw).

Gwarantem bezpieczeństwa Profilu Zaufanego jest system ePUAP, a jego działanie opiera się, tak samo jak w przypadku bezpiecznego e-podpisu, na technologiach kryptograficznych. Wysłanie każdego e-dokumentu musimy natomiast potwierdzić kodem autoryzacyjnym.
Wybór pomiędzy e-podpisem a Profilem Zaufanym

Profil Zaufany jest usługą bezpłatną, w przeciwieństwie do bezpiecznego e-podpisu. Do korzystania z tego ostatniego potrzeba odpowiedniego sprzętu, a w przypadku Profilu Zaufanego wystarczy komputer z dostępem do Internetu. Ponadto założenie Profilu Zaufanego zajmuje mniej czasu, a na uruchomienie e-podpisu trzeba trochę poczekać. Niemniej ten ostatni oferuje szereg możliwości, których Profil Zaufany nie ma, jak chociażby zawieranie umów z firmami czy osobami fizycznymi.

Wybór pomiędzy tymi metodami potwierdzającymi naszą tożsamość na odległość, powinien zależeć od tego, do czego takiego rozwiązania potrzebujemy. W niektórych przypadkach warto będzie zainwestować w e-podpis, np. gdy ktoś prowadzi działalność gospodarczą i często zawiera umowy z kontrahentami. Gdy zaś zależy nam głównie na łatwiejszym kontakcie z administracją publiczną, wystarczy może Profil Zaufany. Nic nie stoi również na przeszkodzie, aby – jeśli tylko tego potrzebujemy – zdecydować się na obydwa rozwiązania.

Jak bezpiecznie kupować w sieci
Ruch w sieci internetowej, tak jak ruch drogowy, wymaga od nas przestrzegania pewnych reguł bezpieczeństwa.
Nikt rozsądny nie przechodzi przez ulicę przy czerwonym świetle. Jeśli nie ma sygnalizacji świetlnej, to przed przejściem należy spojrzeć w lewo, potem w prawo, jeszcze raz w lewo i po stwierdzeniu, że nie nadjeżdża żaden pojazd, może spokojnie przejść na drugą stronę ulicy. Tak samo nikt rozsądny nie daje nieznanej osobie swojego portfela z pieniędzmi. A właśnie tak często robimy w Internecie, kiedy nie przestrzegamy podstawowych zasad bezpieczeństwa i przelewamy swoje pieniądze na konta przestępców lub też dajemy im dostęp do naszych wrażliwych danych, i w ten sposób pozwalamy się okraść.

Bezpieczny komputer – to podstawa
Jeśli decydujemy się robić zakupy w sieci, to też musimy zadbać o swoje bezpieczeństwo. Przede wszystkim nasz komputer musi być bezpieczny. Na bezpieczeństwo naszego komputera składają się dwa elementy: nasze zachowanie w sieci i zainstalowane oprogramowanie.
Jeśli nie prowokujemy losu i nie wchodzimy na podejrzane strony, to jest wysoce prawdopodobne, że sami nie ściągniemy do swojego komputera złośliwego oprogramowania, które może ułatwić przestępcom okradzenie nas. Nie powinniśmy też sami instalować na komputerze oprogramowania z nieznanych źródeł czy nielegalnych kopii oprogramowania znanych firm.

Ważny program antywirusowy
Jeżeli ostrożnie zachowujemy się w sieci, mamy legalne oprogramowanie, to jeszcze potrzebny będzie nam strażnik naszego komputera, czyli program antywirusowy, który chroni nas także przed oprogramowaniem szpiegującym. Co ważne nasz program antywirusowy musi być na bieżąco aktualizowany przez dostawcę tego programu. Koszt takiego rozwiązania to kwota ponad stu złotych w skali roku. Istnieje także darmowe oprogramowanie antywirusowe, które można ściągnąć z internetu. Do nas należy decyzja, które oprogramowanie wybrać. Płatne czy bezpłatne. Najlepszym wyjściem jest skorzystanie z rady kogoś kto już od dawna korzysta z komputera. Niektóre banki proponują swoim klientom oprogramowanie antywirusowe. Często można z niego korzystać przez kilka miesięcy, a potem kupić je po promocyjnej cenie.
Tak „uzbrojeni” możemy przystąpić do zakupów w internecie. Zakupy w sieci oznaczają, że zaczynamy wchodzić na strony, których do tej pory nie odwiedzaliśmy i nie wiemy czy są bezpieczne.

Nie ufaj linkom, załącznikom i wyszukiwarkom
Ważne jest to jak dotrzemy na taką stronę. Należy unikać wchodzenia na daną witrynę z linków, które otrzymujemy w wysyłanych do nas wiadomościach elektronicznych, ani też nie powinniśmy wchodzić na stronę klikając w znaleziony w wyszukiwarce adres. Może się bowiem okazać, że ktoś chce nas zwabić na stronę o podobnej nazwie do tej, którą rzeczywiście jesteśmy zainteresowani. Dlatego za każdym razem powinniśmy sami wpisywać w przeglądarkę adres sklepu czy serwisu, a nawet banku w którym mamy konto.

Kłódka i https
Przede wszystkim należy stwierdzić czy przy nazwie witryny, na której chcemy robić zakupy, widnieje napis https zamiast http. Powinniśmy także widzieć symbol kłódki, który oznacza bezpieczne połączenie internetowe. Były już jednak przypadki ataków na internautów przy użyciu autentycznych certyfikatów na fałszywych stronach. Aby wyeliminować to ryzyko należy kliknąć w symbol kłódki na witrynie i wyświetlić informacje na temat certyfikatu bezpieczeństwa danej witryny. W przypadku najpopularniejszej w Polsce witryny zakupowej czyli allegro.pl, po kliknięciu w kłódkę pojawi się podobnie wyglądająca informacja:

Jeśli klikniemy w prostokąt z napisem „wyświetl certyfikat” powinien pojawić się podobnie wyglądający komunikat:





Jeśli klikniemy w prostokąt z napisem „wyświetl certyfikat” powinien pojawić się podobnie wyglądający komunikat:

Można także skorzystać z pomocy najpopularniejszej w Polsce wyszukiwarki internetowej google. Wystarczy wkleić w wyszukiwarkę poniższy link i na końcu wpisać adres sprawdzanej strony. W naszym przypadku będzie to allegro.pl

http://www.google.com/safebrowsing/diagnostic?site=adres_strony


Warto być przedsiębiorczym, czyli co nam daje własna firma


Kto z nas nie marzy o idealnej pracy, w której będzie robił to, co lubi, realizował własne pomysły za godziwą pensję, a to wszystko w elastycznych godzinach i bez stojącego nad głową szefa? W rzeczywistości o osiągnięcie takiego ideału jest trudno. Najbardziej przybliżyć jednak do niego może założenie działalności gospodarczej.
Własna firma to ogromna odpowiedzialność, ale i satysfakcja z realizacji swojego pomysłu na biznes na warunkach nam odpowiadających. Jej prowadzenie wiąże się z większą elastycznością niż praca na etacie i daje również niedostępne dla pracowników możliwości zwiększenia zysków.

Wybór dogodnej formy opodatkowania
Przedsiębiorca, który zakłada działalność gospodarczą, może wybrać najbardziej korzystną dla siebie formę opodatkowania dochodu. Nie musi to być, tak jak w przypadku pracowników zatrudnionych na etacie, opodatkowanie na zasadach ogólnych z dwoma stawkami podatkowymi: 18 proc. dla rocznego dochodu w wysokości nie wyższej bądź równej 85 528 zł i 32 proc. dla rocznego dochodu przekraczającego tę kwotę. Przedsiębiorcy, oprócz tej formy opodatkowania, mają jeszcze do wyboru kartę podatkową, ryczałt ewidencjonowany oraz podatek liniowy. Wybór tego ostatniego pozwala niezależnie od wysokości rocznego dochodu korzystać ze stałej stawki podatku w wysokości 19 proc.

Możliwość obniżenia podatku dochodowego
Osoby samozatrudnione mają również możliwość obniżenia wysokości podatku dochodowego. Mogą zaliczyć wydatki ponoszone w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą, np. zakup i użytkowanie samochodu służbowego czy sprzętu elektronicznego, do kosztów uzyskania przychodów, co obniża ich dochód, a w konsekwencji i zmniejsza kwotę podatku do zapłacenia.

Odliczanie VAT
Założenie własnej firmy daje także możliwość zarejestrowania się jako czynny podatnik VAT. Dzięki temu można odliczyć VAT (czyli pomniejszyć należny VAT, który przedsiębiorca musi odprowadzić do urzędu skarbowego) od wszystkich usług i towarów nabytych na potrzeby działalności gospodarczej.

Niższe składki ZUS
Samozatrudnieni odprowadzają składki do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w wysokości niezależnej od dochodu, nie wzrastają więc one, gdy zarobią więcej. Dodatkowo osoby dopiero startujące z własną firmą przez pierwsze 24 miesiące od założenia działalności gospodarczej mają prawo odprowadzać składki (emerytalne, rentowe, wypadkowe i zdrowotne) od niższej podstawy. Wynosi ona 30 proc. kwoty minimalnego wynagrodzenia. Nie muszą płacić składek na ubezpieczenie chorobowe ani składek na Fundusz Pracy.
Od 30 kwietnia tego roku przedsiębiorcy rejestrujący działalność gospodarczą po raz pierwszy (albo tacy w przypadku, których upłynęło pięć lat od zakończenia poprzedniej działalności) mogą skorzystać również z tzw. ulgi na start i przez sześć miesięcy nie płacić w ogóle składek na ubezpieczenie społeczne. Zgodnie z interpretacją Oddziału ZUS W Gdańsku obowiązek zapłaty składek przerzucony miałby zostać z korzystającego z ulgi na start na jego kontrahentów. Jak podkreśliła jednak w wywiadzie z 5 września prezes ZUS Gertruda Uścińska, korzystający z ulgi na start nie podlega obowiązkowi ubezpieczenia społecznego i ani on, ani jego kontrahenci nie będą płacić składek przez wskazany czas. Centrala ZUS, dodała prezes w wywiadzie, wydała już wytyczne w tej sprawie wszystkim oddziałom Zakładu. Warto jednak śledzić dalsze doniesienia dotyczące ulgi na start i rzeczywistą praktykę ZUS w sprawie nowych przepisów. 

Dodatkowe środki na start i rozwój
Wiadomo, że dobry pomysł na biznes to nie wszystko i początkujący przedsiębiorcy często potrzebują dodatkowych środków na założenie firmy czy jej późniejszy rozwój. W tym celu mogą sięgać do różnych źródeł dofinansowania. Jednym z nich jest Urząd Pracy, do którego bezrobotni mogą udać się po bezzwrotną dotację na rozpoczęcie jednoosobowej działalności gospodarczej. Start firmy sfinansować można również dotacjami z Unii Europejskiej. Szczegółowe informacje o wsparciu dla przedsiębiorców uzyskać można w Punkcie Informacyjnym Funduszy Europejskich, a znalezienie aktualnych form wsparcia ułatwi Wyszukiwarka Dotacji.
Także osoby już prowadzące firmę mogą skorzystać z unijnych dotacji, a także preferencyjnych kredytów, poręczeń oraz pożyczek na jej rozwój. Szczegółowe informacje o wszystkich formach wsparcia dla przedsiębiorców dostępne są na stronie: funduszeeuropejskie.gov.pl.

Darmowe doszkalanie
Dla początkujących przedsiębiorców równie atrakcyjne, co wsparcie finansowe, może okazać się podnoszenie kwalifikacji, dzięki całemu szeregowi darmowych szkoleń, usług doradczych, studiów podyplomowych itp. Ich lista dostępna jest w Bazie usług rozwojowych na stronie Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.
Jak widać, prowadzenie działalności gospodarczej może przynieść nie tylko większą satysfakcję niż praca u kogoś, ale i większe zyski. Nic zaś tak nie wpływa na motywację, jak wymierne rezultaty finansowe z wykonywanej pracy i świadomość, że pracujemy na własny rachunek.

Polska coraz bardziej bezgotówkowa

Obrót bezgotówkowy przynosi korzyści konsumentom, przedsiębiorcom, administracji publicznej i całej gospodarce. Z najnowszego badania przeprowadzonego przez Instytut IBRIS dla Polskiego Standardu Płatności wynika, że 19 proc. Polaków w ogóle nie nosi przy sobie gotówki, 33 proc. osób przez 26 rokiem życia przyznaje, że korzysta tylko z elektronicznych form rozliczania. Aby promować płatności przelewem, telefonem i kartą, 18 września zainaugurowano drugą edycję kampanii społecznej „Warto Bezgotówkowo”, pod patronatem honorowym Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii i Ministerstwa Finansów

Celem kampanii, zainicjowanej przez Koalicję na Rzecz Obrotu Bezgotówkowego i Mikropłatności, koordynowanej przez Warszawski Instytut Bankowości, jest upowszechnianie wiedzy o korzyściach bezgotówkowych form płatności wśród osób indywidualnych oraz firm i instytucji akceptujących płatności. Będziemy zachęcać Polaków do aktywnego korzystania z płatności bezgotówkowych. Dla konsumentów i dla przedsiębiorców oznaczają one oszczędność czasu, większe bezpieczeństwo i wygodę – mówi Włodzimierz Kiciński, Wiceprezes Związku Banków Polskich, Przewodniczący Koalicji na Rzecz Obrotu Bezgotówkowego i Mikropłatności.

Banki od dłuższego czasu współpracują z sektorem publicznym. Najlepszymi przykładami tej współpracy jest szybkie i sprawne umożliwienie składania za pośrednictwem systemów bankowości elektronicznej wniosków w ramach rządowych programów Rodzina 500 plus, Dobry Start, czy powołanie Bankowego Centrum Cyberbezpieczeństwa.

Tegoroczna edycja kampanii Warto Bezgotówkowo obejmować będzie akcję informacyjno-edukacyjną i indywidualne aktywności partnerów.  Podczas tygodnia płatności bezgotówkowych, w terminie 15 – 19 października br., klienci mogą liczyć na szereg akcji promocyjnych, które będę na bieżąco ogłaszane na specjalnej stronie internetowej kampanii:
www.wartobezgotowkowo.pl

- Obrót bezgotówkowy to nie tylko symbol nowoczesności, lecz także korzyść – zarówno  w wymiarze społecznym, jak i finansowym. Naszym celem jest upowszechnienie stosowania płatności elektronicznych i zastąpienie części transakcji gotówkowych, elektronicznymi instrumentami płatniczymi, czyli: kartami płatniczymi, przelewami, blikiem oraz  płatnościami mobilnymi – mówi Dominik Wójcicki, dyrektor Departamentu Gospodarki Elektronicznej w Ministerstwie Przedsiębiorczości i Technologii.

W ciągu ostatniego roku, dzięki współpracy pomiędzy Ministerstwem Przedsiębiorczości i Technologii oraz KIR i Fundacją KIR na Rzecz Rozwoju Cyfryzacji Cyberium ponad połowa urzędów administracji publicznej została wyposażona w terminale płatnicze. – Jeszcze w 2017 roku zaledwie 10 proc. urzędów akceptowało płatności bezgotówkowe. Dziś taką możliwość oferuje już ponad 60 proc. z nich. Od momentu uruchomienia Programu upowszechniania płatności bezgotówkowych w jednostkach administracji publicznej, tj. od kwietnia ubiegłego roku do końca sierpnia br. Polacy zrealizowali w urzędach prawie 900 tys. transakcji bezgotówkowych o łącznej wartości ponad 114 mln zł – mówi Dariusz Marcjasz, wiceprezes Zarządu KIR.

Od września br. program wyposażania instytucji państwowych w terminale jest kontynuowany przy wsparciu Fundacji Polska Bezgotówkowa. Istotną korzyścią dla urzędów jest  wydłużenie do 31 sierpnia 2021 r. okresu, w którym urzędy mogą akceptować płatności bezgotówkowe bez ponoszenia kosztów terminali POS i obsługi transakcji, a także możliwość zainstalowania terminali płatniczych w każdym punkcie kasowym urzędu. Żadnych opłat z tytułu realizowanych płatności nie ponoszą również klienci urzędów.

Chcemy zaapelować do Polaków, abyśmy 16 października wspólnie zorganizowali narodowy dzień płatności bezgotówkowych, aby każdy z nas tego dnia starał się nie używać gotówki.  Ale aby to się stało możliwe na co dzień w każdym punkcie przyjmującym płatności bez względu na to, czy prowadzony jest przez podmiot sektora prywatnego czy publicznego powinien znaleźć się terminal. Przez pierwsze siedem miesięcy w ramach Programu Polska Bezgotówkowa zainstalowano już 70 tys. terminali w całej Polsce. Ten proces postępuje bardzo szybko – mówi Paweł Widawski, wiceprezes Fundacji Polska Bezgotówkowa.

Do kampanii Warto Bezgotówkowo może się przyłączyć każdy, zarówno przedsiębiorca, jak i instytucja publiczna, a także zwykły konsument. Wystarczy zarejestrować się na stronie internetowej inicjatywy –
www.wartobezgotowkowo.pl
***
Ogólnopolskie badanie „Jak rozliczamy się ze znajomymi” zrealizowane zostało pod koniec czerwca przez Instytut Badań Rynkowych i Społecznych (IBRiS) na zlecenie Polskiego Standardu Płatności, operatora systemu BLIK. Technika badawcza: badanie zrealizowane metodą telefonicznych, standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo (CATI). Próba: n=1100, błąd oszacowania 3%, próg ufności 0,95
Program sektorowy „Bankowcy dla Edukacji” to jeden z największych programów edukacji finansowej w Europie. Jest on realizowany od 2016 r. z inicjatywy Związku Banków Polskich przez Warszawski Instytut Bankowości. Jego celem jest edukowanie uczniów, studentów i seniorów w zakresie podstaw praktycznej wiedzy dotyczącej ekonomii, finansów, bankowości, przedsiębiorczości, cyberbezpieczeństwa i obrotu bezgotówkowego.

Więcej na www.bde.wib.org.pl

Dobre rady dla nieostrożnych Polaków w sieci
Zdalny dostęp do własnych pieniędzy przez komputer lub telefon to z jednej strony wygoda, a z drugiej ryzyko, że padniemy ofiara cyberprzestępców.
W tegorocznym raporcie Polska i Europa. Wyzwania i ograniczenia, eksperci Związku Banków Polskich zauważają: Codziennie, na całym świecie atakowanych jest 0,5 mln stron internetowych, a 76 procent stron internetowych ma słabe punkty, przez które można było je zaatakować.
Czego nie robimy w sieci, a powinniśmy?
Niestety, jak wynika z analiz Komisji Europejskiej ‒ jesteśmy najmniej ostrożnym narodem w UE, jeśli chodzi o zachowania w Internecie. Aż 57 proc. z nas nie instaluje oprogramowania antywirusowego, 72 proc. odwiedza strony internetowe mimo braku przekonania o ich bezpieczeństwie, 83 proc. Polaków używa tego samego hasła do różnych kont, 86 proc. nie zmienia regularnie haseł do posiadanych kont i 92 proc. nie zmienia ustawień dotyczących bezpieczeństwa w przeglądarkach internetowych.
Jeżeli więc chcemy być bezpieczni w sieci, to powinniśmy robić to, czego większość Polaków nie robi.
10 zasad cyberbezpieczeństwa
1.  Jeśli kupujemy w Internecie lub łączymy się zdalnie z naszym kontem bankowym miejmy zainstalowany na swoim komputerze dobry program antywirusowy i regularnie go aktualizujmy.
2. Zapoznajmy się z zabezpieczeniami stosowanymi na stronie naszego banku i stosujmy się do ustalonych przez bank zasad bezpieczeństwa. Jeśli coś odbiega od normy, to przerwijmy naszą transakcję i skontaktujmy się z przedstawicielem banku. Podobnie zachowujmy się na stronach sklepów internetowych. Kupujmy tylko tam, gdzie jest szyfrowane połączenie – widzimy kłódkę i odpowiedni certyfikat, najlepiej w znanych nam już wcześniej sklepach internetowych. 
3. Dokonujmy płatności tylko z własnego komputera lub telefonu lub z innego urządzenia osoby, do której mamy zaufanie. Nie korzystajmy z publicznej sieci np. na lotnisku, w kawiarence internetowej. A jeśli wchodzimy na stronę banku, to nie wyszukujmy jego adresu internetowego w wyszukiwarce, lecz wpisujmy go ręcznie w górnym pasku wyszukiwarki. Podobnie, nie kopiujmy numeru konta, na które chcemy przelać pieniądze i nie wklejajmy go w okienko przelewów. Numer konta odbiorcy naszych pieniędzy także powinniśmy wpisywać ręcznie.
4. Bank nigdy nie wysyła do swoich klientów pytań o ich hasła, czy też o inne poufne dane, np. o kod PIN do karty płatniczej. Nigdy nie udostępniajmy swoich danych, jeśli takie zapytanie się pojawi i poinformujmy o sytuacji bank.
5. Nie oszczędzajmy, instalując na komputerze nielegalne oprogramowanie. Może ono zawierać przygotowane przez hakerów wirusy, które pomogą im w opanowaniu naszego komputera, wyłudzeniu danych, i w końcu pozwolą na okradzenie nas.
6. Nie otwierajmy wiadomości i dołączonych do nich załączników, jeżeli nie wiemy, od kogo dana wiadomość pochodzi. W załącznikach do e-maili może być ukryte złośliwe oprogramowanie.
7. Nie wchodźmy na podejrzane strony, np. strony z treścią pornograficzną. Złośliwe oprogramowanie może trafić do naszego komputera także z tego typu stron.
8. Skanujmy od czasu do czasu nasz komputer. Dobry program antywirusowy w określonych odstępach czasowych automatycznie skanuje komputer. Jednak eksperci doradzają, aby przed zalogowaniem się na stronę banku samemu dokonać skanowania urządzenia.
9. Regularnie aktualizujmy oprogramowanie na komputerze, szczególnie oprogramowanie przeglądarek internetowych. Hakerzy szukają luk, a producenci cały czas „uszczelniają” wykryte luki w oprogramowaniu. Dzięki aktualizacjom mamy zawsze na komputerze najbardziej odporne na ataki hakerskie oprogramowanie.
10. Zmieniajmy regularnie hasła do swojego komputera, hasła dostępu do konta internetowego. Powinny to być trudne hasła, i do każdej usługi internetowej różne. Czyli powinniśmy mieć inne hasło do komputera, inne do konta bankowego i różne hasła do portali społecznościowych.

Program sektorowy „Bankowcy dla Edukacji” to jeden z największych programów edukacji finansowej w Europie. Jest on realizowany od 2016 r. z inicjatywy Związku Banków Polskich przez Warszawski Instytut Bankowości. Jego celem jest edukowanie uczniów, studentów i seniorów w zakresie podstaw praktycznej wiedzy dotyczącej ekonomii, finansów, bankowości, przedsiębiorczości, cyberbezpieczeństwa i obrotu bezgotówkowego.
Dowiedz się więcej na www.bde.wib.org.pl

Jak bezpiecznie korzystać z kart płatniczych
Karta płatnicza staje się poza gotówką coraz częstszym „wyposażeniem” naszego portfela. W przypadku kradzieży karty złodziej, aby wypłacić pieniądze z bankomatu lub dokonać transakcji w sklepie musiałby znać nasz kod PIN.
Wyjątkiem od tej reguły są transakcje na kwoty poniżej 50 złotych metodą zbliżeniową (bez wprowadzania kodu PIN).

PIN to klucz do naszego skarbca
Aby kod PIN mógł być skuteczną obroną przed kradzieżą naszych pieniędzy musimy przestrzegać kilku zasad.
Kod PIN możemy znać tylko my. To oznacza, że nie powinniśmy nikomu dawać naszej karty po to, aby wypłacił dla nas pieniądze z bankomatu lub zrobił zakupy.
Kod musimy pamiętać. Nie powinniśmy go zapisywać, a jeśli musimy to w bezpiecznym miejscu, a cyfry kodu powinny być tak zapisane, aby nikt postronny nie mógł się domyślić, co one oznaczają. W żadnym wypadku nie przyklejajmy karteczek z kodem PIN do karty płatniczej, nie wkładajmy kodu zapisanego na karteczce do portfela, ani nie zapisujmy go w telefonie komórkowym, ponieważ w przypadku kradzieży wszystkie te przedmioty mogą znaleźć się w posiadaniu złodzieja.
Przestępca może również próbować odgadnąć nasz PIN, nie wybierajmy więc takich ciągów cyfr jak np. 1234 lub 1111, albo roku naszego urodzenia, który złodziej może znać, jeśli poza kartą ukradnie nam także dowód osobisty. Wtedy koniecznie pamiętajmy o zastrzeżeniu naszego dokumentu w swoim banku lub pod ogólnopolskim numerem (+48) 828 828 828, aby ustrzec się przed zaciągnięciem na nasze konto kredytu w banku!

Chrońmy swój kod PIN
Nikt nie powinien widzieć jaki kod PIN wpisujemy na klawiaturze bankomatu, albo na terminalu w sklepie czy w restauracji. Czasami przestępcy umieszczają w bankomatach kamery. Dlatego na wszelki wypadek, kiedy wpisujemy PIN na klawiaturze, powinniśmy tę klawiaturę zasłaniać drugą ręką. Podobnie powinniśmy się zachowywać w sklepie.
Nie traćmy karty z oczu nawet na chwilę
W restauracji nie powinniśmy dawać karty kelnerowi, aby użył jej gdzieś na zapleczu. Obecnie w restauracjach są przenośne terminale POS i obsługa umożliwia nam płacenie przy stoliku. Jeśli w restauracji nie ma przenośnego terminala powinniśmy dokonać płatności przy kasie, cały czas obserwując osobę, która ma naszą kartę w swoich rękach. Nie możemy dopuścić do sytuacji, w której tracimy kartę z oczu nawet na chwilę, aby nie dopuścić do skopiowania danych z karty, za pomocą których przestępca mógłby dokonać płatności w Internecie.

Stracisz kartę – natychmiast ją zastrzeż
Posiadacz karty powinien ją natychmiast zastrzec w momencie kiedy zorientuje się, że ją zgubił lub mu ją ukradziono. Karty płatnicze można zastrzec w oddziale banku lub telefonując na infolinię banku, albo dzwoniąc pod ogólnopolski numer (+ 48) 828 828 828.

Robert Lidke (fragment artykułu)

Inwestuj długoterminowo i rozkładaj ryzyko. Zmieniaj strategię wraz z upływem lat.

Kiedy odkładamy pieniądze do skarbonki, albo trzymamy je na lokacie bankowej to mówimy o oszczędzaniu. Kiedy kupujemy złoto, akcje lub mieszkanie pod wynajem to jesteśmy skłonni uznać takie działanie za inwestowanie.W obu sytuacjach zależy nam na bezpieczeństwie zgromadzonego kapitału, ale w przypadku inwestowania myślimy także o jego pomnożeniu przy założeniu jakiegoś poziomu ryzyka.

Aby osiągnąć nasz cel najle piej jest rozkładać ryzyko w odpowiednich proporcjach pomiędzy bardzo bezpieczne formy oszczędzania, a bardziej ryzykowne sposoby inwestowania, które mogą przynieść duże zyski, ale także i straty. Powszechnie uważa się, że państwo nie może zbankrutować. Dlatego też za bardzo bezpieczny sposób oszczędzania, albo też inwestowania z bardzo małym marginesem ryzyka uznaje się zakup obligacji skarbu państwa. Za podobnie bezpieczne uważa się lokaty  bankowe. Wynika to z faktu, że banki są objęte nadzorem Komisji Nadzoru Finansowego, a nasze wkłady w bankach chroni Bankowy Fundusz Gwarancyjny.

Za inną bezpieczną lokatę kapitału, tym razem niezależną od sytuacji finansowej państwa uważa się nieruchomości, grunty i postawione na nich budynki. Kolejnympowszechnie uznawanym za bezpieczny sposobem inwestowania jest kupowanie złota. Zakup tego kruszcu przez tysiące lat służył do przechowywania zasobów finansowych szeregu pokoleń ludzi. Pieniądze można drukować, obligacje można emitować,natomiast podaż gruntów czy złota jest ograniczona. Dzięki temu ziemia i złoto zawsze mają większą lub mniejszą wartość w przeciwieństwie do pieniądza krajowego czy obligacji rządowych, które w ekstremalnych sytuacjach takich jak wojna, światowy kryzys finansowy mogą okazać się bezwartościowe.

Nie zakładając jednak najczarniejszych scenariuszy i patrząc na historię państw wysoko rozwiniętych takich jak Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Francja, czy kraje skandynawskie należy przyjąć, że lokowanie pieniędzy w obligacjach rządowych i w bankach jest bardzo bezpieczne. Jednak taka inwestycja przynosi mały zysk, a w sytuacji kiedy stopy procentowe są na rekordowo niskim poziomie tego zysku może w ogóle nie być.

Poniżej także link do krótkich filmów edukacyjnych:

http://bde.wib.org.pl/materialy/filmy/

Więcej aktualnych informacji o programie:

http://bde.wib.org.pl/