Przedszkole w Tadzinie ze strunowym stropem... - Gmina Rzgów

Przedszkole w Tadzinie ze strunowym stropem...

zdjęcie
Pomimo śniegu i mrozu, nie przerwano prac budowlanych we wznoszonym w Tadzinie budynku przedszkola/żłobka. Za ostatni odcinek robót na przełomie starego i nowego roku gmina zapłaci 300 tysięcy złotych. Stoją ściany. Wykonawca przygotowuje się do montażu stropu.


- W trakcie montażu stropu zostanie wykorzystana technologia płyt strunowych – zapowiada Bogdan Błaziński, inspektor budowy z Referatu Inwestycji Urzędu Miejskiego w Rzgowie. – Ich elementy powstają ze stali i betonu najwyższej jakości. Odznaczają się niebywałą wytrzymałością, odpornością na warunki atmosferyczne. W tej technologii nie stosuje się stemplowania, w efekcie konstrukcja jest tania w porównaniu z uzyskanymi parametrami technicznymi.

Trzyoodziałowe przedszkole wraz ze żłobkiem powstaje  w bezpośrednim sąsiedztwie Szkoły Podstawowej im. św. Królowej Jadwigi. Pod względem funkcjonalności - rozkładu pomieszczeń i zastosowanej pompy cieplnej będzie bliźniakiem przedszkola-żłobka w Guzewie. Kolorystyka elewacji będzie jednak inna, bo kremowa, a dach antracytowy. Powstał nowy projekt placówki, spełniający inne wymagania niż obiekt w Guzewie.

W tym roku na budowie zobaczymy największy postęp pracy, a dzieci pojawią się w salach w 2022 roku. Inwestycja  ma kosztować  łącznie  2,5 mln zł. Samorządowcy liczą na fundusze zewnętrzne na tę inwestycję m. in. od wojewody łódzkiego. Przedszkole-żłobek w Guzewie też powstały za pieniądze, nie tylko z budżetu gminy.

W Tadzinie powstaje budynek jednokondygnacyjny, niepodpiwniczony z poddaszem nieużytkowym pod dachem wielospadowym. Obiekt będzie miał wymiary: 28,75 metrów x 16,65 m i wysokość 8,42 m. Powierzchnia zabudowy wyniesie 520,8 m kw., a powierzchnia użytkowa – 432 m kw. Kubatura wyniesie 3031 metrów sześciennych. Warunki przetargu objęły m. in. budowę kanalizacji ze zbiornikiem szczelnym, instalacji wodociągowej, energetycznej, grzewczej, a także montaż wyposażenia kuchni i zmywalni.

Włodzimierz Kupisz

Fot. Ryszard Poradowski
powrót