Nie chwal się to Cię nie okradną - Gmina Rzgów

Nie chwal się to Cię nie okradną

zdjęcie
W piątek, 7 grudnia w rzgowskim ratuszu doszło do spotkania burmistrza Mateusza Kamińskiego, radnego Zbigniewa Waprzko z policjantami z lokalnego komisariatu, przedstawicielami firmy ochroniarskiej oraz mieszkańcami, w tym poszkodowanymi w ostatnich tygodniach. Spotkanie miało służyć wypracowaniu modelu współpracy wobec zagrożenia włamaniami i kradzieżami. 
Kierownik Ogniwa ds. Kryminalnych nadkom. Tomasz Konopka w rzgowskim komisariacie nie zgodził się z opiniami mieszkańców, że obniżył się poziom bezpieczeństwa na terenie gminy. W ostatnich tygodniach doszło w Rzgowie do 4 kradzieży z włamaniami. One z pewnością były dotkliwe dla poszkodowanych, ale ze statystyki wynika, że rzgowscy stróże prawa w tym roku wykryli dwie trzecie sprawców przestępstw kryminalnych.

Nadkomisarz powiedział, że trwa dochodzenie, zabezpieczone są ślady, nie może jednak zdradzić szczegółów. Jednak można przypuszczać, że sprawcy pochodzą z Łodzi, może z rejonu Pabianic. Nie są to jednak miejscowi. Wiadomo, że włamania zdarzają się najczęściej w godz. 23-3 nad ranem. Włamywacz spędza w okradanym wnętrzu od 5 do 7 minut. Właścicielka domu przy ul. Tuszyńskiej spłoszyła złodziei, bo wróciła nieoczekiwanie do domu po tym, że przypomniała sobie o potrawie pozostawionej na ogniu. W innym rejonie ktoś usłyszał o późnej porze hałasy, które pomylił z remontem u sąsiadów. Tymczasem złodzieje u sąsiada pruli podłogę w poszukiwaniu skrytki.

Funkcjonariusze prowadzą kampanie informacyjne w ten sposób, że „przy okazji” zabierają głos podczas zgromadzeń o różnym charakterze np. na zebraniach z rodzicami w szkołach, na zebraniach wiejskich itd. Do znudzenia należy ostrzegać przed gadatliwością na kontach facebookowych, Instagramie. Złodziej szuka w sieci informacji, że ktoś właśnie poleciał do ciepłych krajów albo na targi. O pobycie poza domem Kowalskiego informują dzieci, sąsiedzi, przyjaciele… Nie warto chwalić się w sieci nowym dżipem, autem o napędzie hybrydowym, 100-calowym telewizorem, diamentową kolią czy kafelkami w łazience prosto z Włoch.

Jeden z okradzionych przyznał, że sąsiad zaobserwował samochód stojący przed posesja o godz. 3 nad ranem. Włamanie i pokonywanie alarmów trwa minuty, ale obserwacja potencjalnej ofiary wydłuża się do tygodni.

Mieszkańcy dla pozornych oszczędności zmieniają firmy ochroniarskie. Może to doprowadzić do sytuacji, kiedy powierzają swój majątek ochroniarzom, którzy jeszcze nie dorobili się… patrolowego radiowozu. Zmiana firmy ochroniarskiej może doprowadzić do tego, że chroniony nie panuje w końcu nad tym, kto przyjeżdża do niego pod pretekstem konserwacji zabezpieczeń elektronicznych. Rotacja pracowników sklepów, hurtowni prowadzi do tego, że zbyt wielu osobom powierza się kody i hasła.

Praktyka sądownicza w tej chwili sprzyja ofierze a nie bandycie jak dawniej. W przypadku uzasadnionej obrony koniecznej, sąd może odstąpić od wymierzenia kary.

Tekst i fot. Włodzimierz Kupisz
powrót